Jagielska nie chce już pracować w polskich szpitalach. Przez prolife!
W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” aborterka z Oleśnicy oświadczyła, że praca w polskim szpitalu już jej nie interesuje. Nie wierzy też, że ktokolwiek będzie chciał ją zatrudnić, by robiła kolejne aborcje, gdyż – jak mówi – w naszym kraju „to proliferzy dyktują warunki”. Od początku stycznia Gizela Jagielska nie pracuje już w Powiatowym Szpitalu w Oleśnicy. Nie chciał jej także szpital w Ostrzeszowie, z którym prowadziła rozmowy.
To prawda, zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by Jagielska przestała zabijać dzieci! Pikiety, akcje informacyjne i Publiczne Rożańce o Zatrzymanie Aborcji, a także produkcja filmu dokumentalnego z udziałem pracowników szpitala w Oleśnicy to działania, które – prowadzone konsekwentnie – przyniosły w końcu efekt. Oby aborterka całkiem zrezygnowała ze swej krwawej działalności w naszym kraju.
Jagielska: „Nie wiem, czy chcę pracować jako lekarz w polskim szpitalu. Obrzydło mi to”
Kontrakt Gizeli Jagielskiej w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy …More
Każda kobieta, która dokonała aborcji, każdy lekarz, który jej dokonał, każdy kto namawia do aborcji powinien trafić do więzienia.
''Obrońców życia jest więcej!
Sprawa Gizeli Jagielskiej pokazuje, że w Polsce nie ma społecznego przyzwolenia na mordowanie dzieci. Środowiska proaborcyjne uparcie starają się narzucić swoją wizję rzeczywistości, w której zabijanie bezbronnych maluszków nazywa się „prawem człowieka”, a osobę, która je zabija, obrońcą kobiet. Jednak te głosy, chociaż sztucznie pompowane, są w zdecydowanej mniejszości. Nie damy się im zakrzyczeć! Równie odważnie jak w Oleśnicy, trzeba bronić życia w każdej innej polskiej miejscowości.''
********************
Jednak modlitwa czyni cuda...
To może w więzieniu ją zobaczymy? Jeśli naprawdę popełniła te zbrodnie.
Powinna trafić do więzienia za to co zrobiła! Może by ja to otrzeźwiło, i sumienie jej przywróciło.