Bos016

BOLEŚĆ TRZECIA MARYI - ZGUBIENIE JEZUSA

BOLEŚĆ TRZECIA MARYI - ZGUBIENIE JEZUSA

Mamy Pierwszy Piątek Miesiąca. Jakże idealnie komponuje się on z naszą serią o Siedmiu Boleściach Maryi. Kontynuując zatem, dziś zatrzymajmy się na smutku trzecim - szukaniu Pana Jezusa, który pozostał w świątyni.
Wyobraźcie sobie matkę, wcale nie lekkomyślną czy roztargnioną, lecz oddaną, opiekuńczą, troskliwą, po prostu dobrą, która nagle gubi własne dziecko i to w momencie, kiedy robi coś w zbożnym celu.

Ba. Wyobraźcie sobie obojga rodziców i to takich przykładnych, którzy aż przez 3 dni szukają swojej zguby. W dodatku, nie mają mediów społecznościowych, telefonu komórkowego, żeby powiadomić służby i wydać ewentualny alert, nie są zamożni, aby zainwestować w narzędzia poszukiwawcze. Do tego warunki atmosferyczne, okolica, tłum wokół nie sprzyjają.

Co pozostaje? Zdać się na wolę Bożą. Tylko i wyłącznie. Wzmóc w tym wiarę, która góry przenosi, a której miłość daje paliwa.
Pomyślmy ileż łez wylała Dziewica Maryja. Jakże pękało Jej Serce. Trzy nieprzespane dni i noce, i prawdziwy heroizm poszukiwania. Zdeterminowani Rodzice, w końcu odnaleźli Syna, w świątyni.

On przecież był zdany całkowicie na Ich opiekę, z racji młodego wieku.
Matka Boża, która z zapałem szukała swojego Syna, zagubionego nie z Jej winy, która doświadczyła największej radości z jego odnalezienia, pomoże nam cofnąć nasze kroki, naprawić to, co konieczne, gdy przez naszą lekkomyślność lub grzechy zgubimy w życiu Chrystusa.

Pomoże nam zatęsknić. W ten sposób osiągniemy radość ponownego odszukania Go, aby powiedzieć Mu, że już więcej Go nie stracimy.

Kto chce znaleźć Pana Jezusa, nie powinien Go szukać wśród przyjemności i uciech, lecz wśród cierpień, krzyżów i umartwień, jak Go szukała Maryja z Józefem.
Maryjo szukająca Syna! Pomóż nam, którzy często tracimy Ciebie z naszych oczu, wrócić do Ciebie!

Nie zostawiaj nas samych sobie! Ucz nas także, jak sprawy Boskie należy przedkładać nad sprawy ludzkie, byśmy się do nich zbytnio nie przywiązywali. Wszyscy bowiem winniśmy być w tym, co należy do naszego Ojca.

Zespół Oddanie33
3477
IS 2201

Geminiano Secundo ale kochający rodzice będą troszczyć i niepokoić się o swoje dziecko, nawet dorosłe, a co dopiero 12-letnie.

V.R.S.

" W dodatku, nie mają mediów społecznościowych, telefonu komórkowego, żeby powiadomić służby i wydać ewentualny alert..."
---
Jeśli już próbujemy "udzisiejszać" tę scenę z Ewangelii, to dziś NMP i św. Józefem zainteresowałby się przypuszczalnie prokurator, sąd opiekuńczy i media, robiąc wszystko, żeby tak "zdemoralizowanym" opiekunom, którzy gubią dziecko, odebrać władzę rodzicielską.
Czas Znalezienia Chociaż pociechy doczekaliśmy i …

Przecież Jezus właśnie skończył 12 lat i zachował się jak mężczyzna już niezależny od rodziców.