Co dalej z aferą maseczkową? "Wyjaśnienie należy się wszystkim"
Nawet 15 tysięcy złotych - to cena jednego urządzenia sterylizującego powietrze. W czasie pandemii koronawirusa sterylizatory trafiły na ponad 1700 stacji sieci Orlen. Choć producent urządzenia zapewnia o jego skuteczności w zwalczaniu wirusów, pracownicy stacji podważają zasadność instalacji takiego sprzętu. W odwiedzonych przez nas stacjach, zapewniono nas, że funkcje sterylizatora, które wpłynęły na jego wysoką cenę, takie jak ozonowanie, nigdy nie zostały użyte, bo wiązałoby się to z zamknięciem całodobowych stacji na wiele godzin.
- Świeci ładnie na niebiesko i tyle robi – usłyszeliśmy.
Za wielomilionową umową z Orlenem stał bocheński przedsiębiorca Przemysław W. Transakcji nie przeszkodziło, że w tym samym czasie, był on jednym z bohaterów głośnej afery maseczkowej. Za kwotę blisko 5 milionów złotych grupa przyjaciół na czele z instruktorem narciarstwa, wykorzystując swoje znajomości, sprzedała Ministerstwu Zdrowia maseczki ochronne. Urzędnicy szybko ocenili je jako …