ŚLADY WYPALONEJ RĘKI W CZĘSTOCHOWIE
Św. Bernard stwierdza dwie rzeczy, które można znaleźć w grzechu: plamę i ranę. Prawdą jest, że miłosierdzie Boże zmywa z duszy plamę i brzydotę winy. Jednakże, aby uleczyć rany zadane przez grzech, potrzeba odpowiedniej kuracji. A ta dokonuje się przez pokutę. Kiedy rana się zagoi, pozostają blizny, które również trzeba zaleczyć. Podobnie, gdy Bóg odpuszcza winę, pozostają w duszy nadal brudy pozostawione przez grzechy. I brudy te należy zmyć pokutą. Św. Jan Chryzostom mówi: "Nie wystarczy wyjąć strzałę z ciała. Trzeba jeszcze zagoić tę ranę, którą strzała ta zadała". Podobnie dzieje się w duszy: po uzyskaniu przebaczenia grzechów, pozostającą ranę trzeba zaleczyć skruchą i pokutą. Św. Augustyn uczy nas, że w pokucie należy uwzględnić dwie rzeczy: miłosierdzie Boga i Jego sprawiedliwość. Jego miłosierdzie przebacza nam nasze grzechy i odpuszcza wieczne kary piekła, na które zasłużyliśmy. Jego sprawiedliwość zaś karze człowieka karami doczesnymi.
por. Katechizm Rzymski, z komentarzem A. M. Gubianasa, nr. 590.
Oto relacja niejakiego księdza Reichela, byłego proboszcza wsi Psie Pole, onegdaj Hundsfeld, niedaleko Wrocławia. Opisywane wydarzenie miało miejsce prawdopodobnie w roku 1890. Oto jego słowa:
„Byłem z dwoma konfratrami na pielgrzymce w Częstochowie. Brat zakonny w klasztorze, nadzorujący zakrystię, oprowadził nas po wnętrzu kościoła. Powodowany wyjątkową uprzejmością, zaprowadził nas do przylegającej krypty i pokazał nam między innymi bezcenny obiekt; zaznaczył, że czyni to w drodze wyjątku.
Była to kwadratowa skrzynka z blachy cynkowej ze szklanym wiekiem. Podniósł wieko i zobaczyliśmy korporał z wypalonymi śladami dłoni. Górne warstwy tkaniny były przepalone na wylot, dolne miały kolor brązowy, coraz jaśniejszy. W głębszych warstwach tkaniny, pomiędzy poszczególnymi połączeniami szwów zachowały się ślady po sposobie utkania nitek lnu. W tych miejscach, gdzie mięśnie dłoni dotykającej tkaniny były grubsze, wyraźniejsze są ślady wypalenia, mniej widoczne są natomiast po bokach.
Konfrater powiedział, że w przeszłości miało miejsce następujące wydarzenie:
Dwóch ojców z zakonu paulinów żyło w tym klasztorze. Przed bardzo wielu laty obiecali oni sobie wzajemnie, że ten z nich, który pierwszy umrze, da drugiemu znak z zaświatów.
Jeden z nich od dawna już nie żył, lecz nie dał żadnego znaku. O tym złożonym wzajemnie przyrzeczeniu myślał właśnie drugi zakonnik,
W tym momencie na korporale pojawiła się ręka i po chwili znikła...
Jak wyraźne i rozległe pozostały ślady wypaleń po dotyku tej ręki, widać na dziewięciokrotnie złożonej tkaninie. Miały one kształt ludzkiej dłoni”.
(por. Gerard J. M. van den Aardweg, Spragnione dusze. Zjawy z czyśćca. Ich widoczne ślady. Muzeum dusz czyśćcowych w Rzymie)
przyklady-katolickie-do- …