Odebrano dziecko rodzicom. Nie chcieli zmieniać jego płci

Ukraińskich rodziców, przebywających wraz z córką na terenie USA od 2007 roku, rozdzielono z dzieckiem. Przyczyną był fakt, że nie wspierali dziewczynki w procesie tzw. zmiany płci. Nastolatka została wyprowadzona z domu przez policję.
Rodzina, która pragnie pozostać anonimowa, już od wielu lat borykała się z problemami. Ich córka Mary (imiona są fikcyjne, stworzone na potrzeby tekstu) cierpiała na silne lęki, przypływy gniewu, zaburzenia emocjonalne. Twierdziła, że jest prześladowana w szkole.
Rodzice przeprowadzali się z córką wiele razy. W końcu osiedli w Redding w Kalifornii. Jednak stan nastolatki nie poprawił się. Zaczęła się ona coraz bardziej interesować zaburzeniami psychicznymi, takimi jak m.in. ADHD, chciała brać leki oraz dostawać coraz to nowe recepty. Zmieniła swój wygląd, obcięła włosy. Potem wybrała sobie męskie imię i oczekiwała, że rodzice je zaakceptują. Ci, nie chcąc pogarszać sytuacji, zgodzili się.
„Pomoc” w kwestii LGBT
Rodzice wybrali się z Mary do Mercy Medical Center, szpitala w Baltimore, aby spotkać się tam z psychiatrą. Doktor Michelle Sager, która przyjęła nastolatkę, przepisała jej leki antydepresyjne.
Podczas któregoś z kolei spotkania Mary zapytała, czy Sager „pomaga” w kwestiach LGBT. Psychiatra odpowiedziała, że tak, wtedy dziewczynka poprosiła matkę o wyjście z gabinetu. Ta, choć niechętnie, zgodziła się.
I to jest punkt, w którym wszystko nabrało tempa. Po indywidualnej rozmowie z psychiatrą Mary zaczęła jawnie i aktywnie interesować się tematyką LGBT. Dołączyła do internetowych serwisów tego środowiska i coraz częściej spędzała czas online wśród członków grup homo-nie wiadomo. Od razu było widać efekty. Dziewczyna zaczęła podczas zwykłych rozmów z matką wtrącać takie zdania jak: Czy wiesz, że w Kalifornii, jeśli nie uznasz transseksualności swojego dziecka, mogą ci je odebrać? Jak można odpowiedzieć na takie pytanie? Niestety wkrótce rodzice dowiedzieli się wszystkiego z pierwszej ręki!
Służby zabrały dziecko rodzicom
Czternastoletnia Mary coraz bardziej izolowała się od rodziców. A jednocześnie coraz intensywniej domagała się ich zgody na zmianę płci. Oni, przerażeni, prosili, aby wstrzymała się chociaż do ukończenia osiemnastu lat, zanim podejmie tak poważną decyzję. Nastolatka poskarżyła się doktor Sager na złą, jej zdaniem, sytuację w domu. A ta, bez żadnej konsultacji z rodzicami, powiadomiła służby.
3 czerwca 2024 roku do drzwi domu rodziców Mary zapukała pracownica Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej. Stwierdziła, że rodzice „znęcają” się nad Mary, w związku z czym ona przyszła zabrać nastolatkę. Oniemiali rodzice poszli do pokoju córki, żądać wyjaśnień, ale ona zaczęła krzyczeć i wulgarnymi słowami kazała im wyjść.
Pracownica departamentu nie miała żadnego nakazu, żadnych dokumentów. Rodzice nastolatki kazali więc jej się wynosić. Odeszła, ale za nią wybiegła Mary. Już nie wróciła do domu. Nieco później przyjechało ośmiu policjantów, by nadzorować zabieranie rzeczy dziewczynki.
Fora LGBT: instrukcje, jak zniszczyć rodzinę
Zanim zabrano rzeczy Mary, jej matce udało się sprawdzić komputer córki. Na odwiedzanych przez nastolatkę czatach grup LGBT były widoczne takie wskazówki, jak odpowiednio zgłaszać przemoc w domu, jak walczyć z rodzicami, jak przygotować się do ucieczki z domu. Zainspirowana tymi treściami Mary zaczęła oskarżać matkę i ojca o nienawiść do LGBT, trzymanie jej w nędznej szopie i wykorzystywanie.
Mary nie mieszka już z rodzicami. Ich życie zmieniło się w piekło. Zostali oskarżeni o bycie homofobami, męczenie i wykorzystywanie swojej córki. Zrobiono z nich prawdziwe potwory. Są zapisani w stanowym rejestrze oprawców dzieci. Rodzina złożyła w grudniu pozew federalny. Sędzia sam zauważył, że nie ma dowodów na to, by rodzice celowo krzywdzili swoje dziecko. Jednak sprawa nie jest jeszcze rozwiązana.
Ideologia trans zabija
Warto się zastanowić, co tak naprawdę się tu wydarzyło. Kochający rodzice dbali o swoją córkę, która borykała się z problemami psychicznymi. Starali się jej pomóc, zmieniając miejsce zamieszkania, odwiedzali specjalistów. Wszystko wybuchło, jak wulkan, po wizycie u psychologa „pomagającego” w kwestiach LGBT. Dziewczyna weszła w to środowisko i nagle rodzice stali się dla niej wrogami. Mary nie miała skrupułów, by oskarżyć własnych rodziców o najgorsze rzeczy – tylko dlatego, że bali się transseksualnych zapędów córki. Ta sytuacja obrazuje, jak środowiska LGBT potrafią zrobić młodemu człowiekowi istne pranie mózgu. Nastawiają go przeciwko własnym rodzicom, mieszają bliskich z błotem i finalnie zostawiają rozbitą rodzinę. I ludzi będących wrakami spod pseudotęczowego patronatu. Ta ideologia zabija! I dosłownie, i w przenośni.
Tekst: Mikołaj Brzyski
764